Polski Związek Działkowców
Get Adobe Flash player

Co z tą ustawą – ile jeszcze potrwa jej uchwalanie?

Dokładnie 3 miesiące, czyli 91 dni – tyle pozostało działkowcom do dnia wejścia w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Uchylone przepisy stracą moc już 21 stycznia 2014 roku. Jeśli do tego czasu nie zacznie obowiązywać nowa ustawa o ogrodach działkowych, to już za trzy miesiące właściciele terenów będą mogli dowolnie i swobodnie rozporządzać terenami ogrodów działkowych. Wszak do tego zmierzał opracowany wcześniej pod okiem posła Stanisława Huskowskiego projekt Platformy Obywatelskiej, przeciwko któremu ostro zaprotestowało środowisko działkowców.

Wydawać by się mogło, że 18 miesięcy, jakie Trybunał wyznaczył na „poprawienie” lub zmianę niekonstytucyjnych przepisów ustawy, to wystarczająco dużo czasu. Nic bardziej mylnego. Działkowcy wielokrotnie podkreślali, że jedną z ich największych obaw jest właśnie uciekający czas. Teraz, po ogólnopolskiej manifestacji 10 października br., która zakończyła się sukcesem, wydawało się, że wszystko ruszy jak z kopyta. Tymczasem od tego wydarzenia minęły już blisko 2 tygodnie, a sprawa wypracowania kompromisu wciąż stoi w miejscu. Choć w bieżącym tygodniu posłowie zjeżdżają się na obrady Sejmu, ustawa działkowa nie znalazła się w rozpisce zaplanowanych posiedzeń Komisji. To zaś zapewne oznacza kolejne dni, a nawet tygodnie zwłoki, na które działkowcy nie mają już czasu. Następne posiedzenie Sejmu odbywać się będzie dopiero pod koniec pierwszego tygodnia listopada.

 

Mimo pozornego kompromisu z partią rządzącą, wątpliwości i niepokój pozostają. Szczególnie jeśli popatrzy się na etapy procesu legislacyjnego i terminy, które zaczynają naglić.

Przypomnijmy zatem, jakie etapy czekają jeszcze nową ustawę działkową, zanim może wejść w życie. Jak wiadomo wynikiem prac i obrad Komisji Infrastruktury oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej będzie sprawozdanie, które musi trafić pod obrady Sejmu na tzw. trzecie czytanie. Po przedstawieniu sprawozdania posłowie glosować będą nad ewentualnym wnioskiem o odrzucenie projektu w całości, nad poprawkami do poszczególnych artykułów, a wreszcie nad przyjęciem projektu w całości w brzmieniu zaproponowanym przez komisję, wraz ze zmianami wynikającymi z ewentualnie przegłosowanych poprawek. Sejm uchwala ustawę zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy liczby posłów. Jeśli tak się stanie – wówczas Marszałek Sejmu przekazuje ustawę do Senatu RP, który ma 30 dni na zajęcie stanowiska. Ustawa trafia do odpowiednich senackich komisji, które w terminie 14 dni muszą ją przeanalizować i opracować projekt stanowiska Senatu. Następnie na posiedzeniu plenarnym odbywa się debata i głosowanie, którego efektem jest uchwała –  może ona zawierać wniosek o przyjęcie ustawy bez zmian, odrzucenie całości lub o wprowadzenie poprawek. Jeśli w terminie 30 dni Senat nie podejmie stosownych decyzji, wówczas ustawę uznaje się za przyjętą w brzmieniu proponowanym przez Sejm. Przyjęcie przez Senat ustawy bez zmian, powoduje, że trafia ona
do Prezydenta RP. Odrzucenie lub wprowadzenie poprawek przez Senat, sprawia, że ustawa wraca ponownie do Sejmu RP. Następnie w komisji, która pracowała wcześniej nad projektami wraz z senatorem sprawozdawcą opracowywane jest kolejne sprawozdanie, w którym wnioskuje się bądź o przyjęcie senackich poprawek w całości lub w części, bądź o ich odrzucenie. Po zakończeniu prac w Senacie, ustawa trafia do Prezydenta RP, który ma 21 dni na podpisanie ustawy, a następnie zarządza jej publikację w Dzienniku Ustaw. Prezydent może też odmówić podpisania ustawy i skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego.

Patrząc na uciekający czas i kolejne etapy procesu legislacyjnego trudno uniknąć pytań o cel takiego wydłużania prac i czy aby na pewno posłowie chcą zdążyć przed 21 stycznia 2014r. Wszak o ileż prościej byłoby pozbawić działkowców wszystkiego, co dotąd posiadali, a przede wszystkim „przez zwykły przypadek” odzyskać 43 tys. ha ziemi, na których znajdują się ogrody działkowe.