Polski Związek Działkowców
Get Adobe Flash player

"Ruch i praca na działce to też znakomite antidotum na stres"

 

„Jeżeli RPO lub Dyrektor BS i ASN nie czytali ustawy z dnia 13.12.2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych,  a jeśli czytali i nie zrozumieli zawartych w niej zapisów to nie jest już problem nas działkowców. Być może tak wysoko postawione na stanowiska osoby nie lubią pracy na roli, działce, nie lubią nas działkowców – pisze Zarząd ROD „Krecik” w Międzyrzeczu.

 

                                                                

       Międzyrzecz 14.09.2014 r.

 

Rzecznik Praw Obywatelskich

prof. Irena LIPOWICZ

ul.  Aleja Solidarności 77

00-090 Warszawa

                                           Do wiadomości:

                                                                   Prezes PZD Eugeniusz KONDRACKI

                                                                   ul. Bobrowiecka 1, 00-728 Warszawa

                                                                   Prezes ZO PZD Piotr WILMS

                                                                  ul. Śląska 45 , 66 400 Gorzów Wlkp.

 

                                           STANOWISKO

                   Zarządu ROD „Krecik” w Międzyrzeczu w sprawie zgodności przepisów ustawy z 13.12.2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych z Konstytucją RP w związku z listem i wystąpieniem RPO do Ministra Infrastruktury i Rozwoju.

 

       My działkowcy, członkowie Zarządu ROD „Krecik” w Międzyrzeczu stanowczo protestujemy i nie godzimy się z tezami i treścią listu skierowanego przez Rzecznika Praw Obywatelskich do Pani Elżbiety Bieńkowskiej wiceprezesa Rady Ministrów z dnia 20.06.2014 r. Podpieranie się pismem Dyrektora Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego nie świadczy dobrze o znajomości materii prawnej w kwestii w której się wypowiada i zajmują stanowisko obie strony.

      Pani Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Irena Lipowicz w treści swego listu usiłuje wybiórczo podważyć zapisy przegłosowanej, przyjętej i podpisanej przez 561 osób (Prezydent RP, Sejm RP, Senat RP) ustawy z dnia 13.12.2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych ( Dz.U.2014r. poz.40).

      Jest taka stara rzymska maksyma :

      „Nieznajomość prawa nie zwalnia nikogo z jego przestrzegania”.

    Pozwoli Pani RPO , że My szeregowi, prości działkowcy bez ukończonych fakultetów na prawie, bez wielkich tytułów naukowych nie zgodzimy się z podjętymi w cytowanym liście argumentami. Przytoczymy i posłużymy się przy tym przepisami Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej podpisanej 6.04.1997 r. przez Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego a przyjętej w referendum ogólnokrajowym przez dorosłych obywateli Polski.

    W  Konstytucji RP, zapisie najważniejszych praw i obowiązków państwa wobec obywatela i odwrotnie jest zawarty  art. 12 :

   Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania ….stowarzyszeń, ruchów obywatelskich, innych dobrowolnych zrzeszeń oraz fundacji.

     PZD działa na zasadzie prawa o stowarzyszeniach. Nikt z nas członków PZD, dla której podstawową jednostką organizacyjną jest Rodzinny Ogród Działkowy nie był i nie jest przymuszany do wstąpienia na członka ogrodu. Robimy to dobrowolnie, świadomi swoich praw i obowiązków oraz konieczności przestrzegania prawa w tym zakresie w jakim działamy i jaki dla nas przyjęto.

     Przyjęte w ustawie z 13.12.2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych zapisy nakładają na nas działkowców prawo zgodnie z art. 83 Konstytucji RP :

   Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.

na odbycie zebrań w ROD i przyjęcie uchwał w jakich strukturach chcemy działać. Wymóg ten nakłada na nas przepis art. 69 cytowanej ustawy w korelacji z art. 70.

 To już ma miejsce w wielu ogrodach i nie odbywa się pod czyjeś dyktando. Jest to decyzja samodzielna i świadoma członków ogrodu. Fakt, że ogrody występują ze struktur PZD świadczy, że nie ma żadnego przymusu i monopolu. Kłania się tutaj przepis art. 58  Konstytucji RP :

  1. Każdemu zapewnia się wolność zrzeszania się.

 

  Kolejną kwestią z którą się jako działkowcy nie zgadzamy jest zawarty w liście zapis czy opinia cyt. „ że, ogrodnictwo działkowe nie należy do zadań publicznych”.

Zarówno Trybunał Konstytucyjny jak i Rzecznik Praw Obywatelskich w swych działaniach podstawowych powinni się kierować przepisami Konstytucji, znać je i stosować w praktyce. Widnieje przecież w Konstytucji RPzapis art. 74 :

  1. Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne

       współczesnemu i przyszłym pokoleniom.

  1. Ochrona środowiska jest obowiązkiem władz publicznych.
  2. Władze publiczne wspierają działania obywateli na rzecz ochrony i poprawy

        stanu środowiska.

   Przekazanie w dzierżawę przez samorządy i będące w użytkowaniu członków PZD tereny ogrodów działkowych w sposób jednoznaczny wpisują się w realizację tego przepisu Konstytucji RP.

   My działkowcy w trosce o zdrowie własne, naszych rodzin jesteśmy pierwszymi, którzy uprawiają ekologicznie zdrową żywność. Dbamy o swoje środowisko stosując naturalne metody ochrony roślin, warzyw i owoców. Wytwarzane w gospodarstwach domowych i na działce odpady biodegradowalne trafiają na kompostownik a później służą użyźnianiu gleby. Jako producenci ekologicznej żywności jesteśmy świadomymi konsumentami. To My działkowcy w swoich miejscach zamieszkania segregujemy śmieci i stanowimy przykład dla sąsiadów.

Ogrody działkowe przez swą bioróżnorodność upraw i nasadzeń tworzą oazy zieleni, środowisko przyjazne ludziom i ptakom. Jest wśród nas wielu pszczelarzy, którzy przez hodowlę pszczół przyczyniają się do pomnożenia plonów polskich rolników. Ruch i praca na działce to też znakomite antidotum na stres i kłopoty codziennego życia.

  Jeżeli RPO lub Dyrektor BS i ASN nie czytali ustawy z dnia 13.12.2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych,  a jeśli czytali i nie zrozumieli zawartych w niej zapisów to nie jest już problem nas działkowców.

   Na koniec mała dygresja. Być może tak wysoko postawione na stanowiska osoby nie lubią pracy na roli, działce, nie lubią nas działkowc
ów. Z tej fobii czy alergii ich nie wyleczymy choć uprawiamy zdrową żywność. Nasuwa się też myśl, że w młodości ktoś mógł spaść z drzewa prosto w pokrzywy lub użądliła go pszczoła i stąd chęć odegrania się na nas działkowcach. A może był zmuszany do pracy przez rodziców lub dziadków na działce.

 

                                                         Z poważaniem

 

                                                              Zarząd ROD „Krecik”

      

                                                                w Międzyrzeczu